Misja – własny pokój! Co zrobić, żeby zakończyła się powodzeniem?

Misja – własny pokój! Co zrobić, żeby zakończyła się powodzeniem?
Artykuł sponsorowany
Pokój dziecięcy
Potrzebujesz ok. 4 min. aby przeczytać ten wpis

Artykuł sponsorowany

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułu i osobiste poglądy autora.

Etap, w którym dziecko zacznie spać we własnym pokoju, dla wielu z nas wydaje się misją nie do przejścia. Dzieci często lubią być blisko rodziców, a myśl o spaniu we własnym pokoju brzmi jak koniec świata. Przychodzi jednak czas, kiedy rodzic mówi „dość” i pragnie odzyskać własną przestrzeń w sypialni. Wtedy warto zadbać o to, by przeprowadzka dziecka do własnego pokoju nie kojarzyła się ze stresem. Tak tego dokonać? Przedstawiamy sposoby, które pomagają zachęcić dziecko do spania u siebie — bez stresu, bez presji, za to z ekscytacją w obliczu nadchodzącej przygody!

Stwórz pokój, do którego chce się wracać

Dziecko chętniej będzie spać w miejscu, które będzie mu się podobać. Zrezygnuj więc z panującej mody na idealne pokoje dziecięce rodem z katalogu, bez grama dziecięcych motywów, najlepiej w beżach czy szarościach. Świetnym pomysłem jest wspólne ustalenie motywu przewodniego aranżacji – kosmos, safari, pojazdy, superbohaterowie, księżniczki… im bardziej dopasowany do zainteresowań, tym lepiej! Nie musisz od razu wybierać mebli w księżniczkowe wzory czy szaf w kształcie rakiet – pamiętaj, że zainteresowania dziecka zmieniają się wraz z wiekiem, a przecież nie chcesz wykonywać remontu co pół roku. Wystarczy, że zadbasz o detale z ulubionym motywem – zasłonki, dywan, kocyk na łóżko, obrazki na ścianę czy figurki na półkach sprawią, że dziecko poczuje się w swoim nowym pokoju jak w raju. Zadbaj także o atrakcyjne gadżety w pokoju – ścianka do wspinaczki? A może łóżko z antresolą? Czasem wystarczą małe elementy – baldachim nad łóżkiem czy tipi w kącie pokoju, które uczynią pokój dziecka wyjątkowym miejscem.

Przygotuj malucha na wielką zmianę

Zanim dziecko faktycznie przeniesie się do swojego pokoju, warto oswoić je z samą ideą osobnego spania. Nie róbcie tego z zaskoczenia — dużo lepiej działa spokojna, stopniowa rozmowa o tym, że każdy członek rodziny ma swoje miejsce do odpoczynku. Pomocne mogą być książeczki, w których bohaterowie uczą się spać w swoich własnych pokojach, albo bajki pokazujące, że własny pokój to coś fajnego i wyjątkowego. Równie cenne jest zwracanie uwagi na realne przykłady w otoczeniu: „zobacz, jak Ania pięknie urządziła swój pokoik!” albo „patrz, jakie fajne łóżko ma Michaś w swojej sypialni”. To dodaje dziecku odwagi i pokazuje, że to całkiem normalny etap w życiu. Świetnie sprawdzają się też sytuacje „próbne” — na przykład podczas wakacji nad morzem, gdzie maluch dostaje własne łóżko w pokoju hotlowym. Dla dziecka to emocjonująca nowość, a jednocześnie delikatne doświadczenie spania obok rodziców, ale jednak na osobnym łóżku. Po takich próbach dużo łatwiej jest oswoić malucha do spania w osobnym pokoju, opierając się na fakcie, że przecież już spało na osobnym łóżku w hotelu nad morzem i było całkiem fajnie!

Metoda małych kroków

Przeprowadzka dziecka do własnego pokoju nie musi wyglądać jak nagła rewolucja. Lepiej działa metoda małych kroków – zacznij od wspólnego zasypiania w nowym pokoju, by po chwili z niego wychodzić. Ważne, żeby dziecko nie zasypiało w 100% na rękach rodzica, ale czuło jego obecność obok. Kolejnym etapem może być zasypianie dziecka przy włączonej lampce – wybierz więc taką, która daje miękkie, ciepłe światło i nie tworzy ostrych cieni. Ważne, aby pokój po zmroku był przyjazny, a nie tajemniczy.  Jeśli dziecko ma ulubiony kocyk, poduszkę czy misia, pod żadnym pozorem nie pozbywaj się tych elementów przy aranżacji nowego wnętrza – to bardzo ważne przedmioty, które pozwolą dziecku poczuć się bezpiecznie w nowym miejscu. Nie mniej ważna jest wieczorna rutyna – dzieci kochają przewidywalność, dlatego stworzenie rytuałów przed zasypianiem pomaga im się wyciszyć i poczuć bezpiecznie. Zadbaj o to, by kolejność wieczornych czynności była zawsze taka sama: np. kąpiel, kolacja, mycie zębów, czytanie książki.

Przeprowadzka pociechy do własnego pokoju to nie mission impossible – to proces, w którym dziecko ma poczuć, że własny pokój to nie kara, ale bezpieczne miejsce i nowy etap w drodze ku dorosłości. Warto dać mu tyle czasu, ile potrzebuje, a każdy mały krok traktować jak sukces. Z odrobiną cierpliwości i wsparcia szybko okaże się, że samodzielne spanie nie jest dla dziecka straszne, a wręcz stanie się powodem do dumy!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

13 − trzynaście =